Lektury czytane w biegu

środa, 20.05.2015 08:40

Elblążanie byli zdziwieni, że młodzież biega po Starym Mieście, czytając książkę. Większe zaskoczenie budziły pytania zadawane przypadkowym przechodniom.
Lico? Takiego wyrazu nie ma! Co to jest lico? Takie głosy dało słyszeć w paźdzernikowe wieczory na Starówce w Elblągu. Spotkani mieszkańcy, choć zdziwieni, chętnie pomagali młodzieży poznać język-przecież polski, a nieużywany. "Dziady" okazały się całkiem przystępne, gdy udało się przetłumaczyć je "z polskiego na nasz" :) Nigdy bym tego nie przeczytał, mówił jeden z uczestników gry. A teraz wiem, o co w ogóle chodzi!
W Sali Biblioteki na św. Ducha (to wcale nie przypadek) odprawiony został obrzęd pożegnania z duszami. W mroku, przy zapalonych świecach, młodzież skałdała dary zebrane w czasie gry. Z przejęciem odpowiadaliśmy duchom i Guślarzowi (życiowa rola Tomasza Cybulskiego), ciarki przechodziły po plecach... I teraz już wiadomo, że to dobry sposób na "bezbolesne" przeczytanie lektury szkolnej.
Zapraszamy na nasz FB https://www.facebook.com/partnerstwo.zatorze?fref=ts
Zadanie Lektury za mury jest realizowane w ramach projektu "Zatorze-lubię to!" współfinansowanego ze środków EOG w ramach programu Obywatele dla Demokracji. 
/październik 2014/